Menu

Gruba Feministka

Sarkastyczny przekaz osobistych opinii

Bezradność

agalcio

Czasami czuję się bardzo bezradnie. Mam wrażenie, że nie mogę nic dosłownie zrobić aby zmienić świat wokół mnie. Dzisiaj na spotkaniu w pracy ogłosili, że i u nas w firmie rozpoczną się badania zdrowia i różne programy aby pracownicy więcej się ruszali i tym podobne inicjatywy. Rozumiem, że inicjatorzy tych pomysłów chcą jedynie pomóc. Przecież chodzi im jedynie o nasze zdrowie. Przecież programy są dobrowolne i nikogo nie będą zmuszać. Przecież to nie może nikomu zaszkodzić…

Jednak problem w tym, że to może zaszkodzić. Osobie, która boryka się z zaburzeniami jedzenia lub kompulsywnego ćwiczenia, dodatkowe zajęcia w pracy mogą poważnie zaszkodzić. Jesteśmy atakowani przeróżnymi dietami, ćwiczeniami i zdrowymi poradami gdziekolwiek się nie obrócimy. Żadnej gazety lub magazynu nie da się przeczytać bez trafienia na artykuł o zdrowiu. Nie wspominając już o innych mediach propagujących sylwetkę jedynie szczupłą i wysportowaną – taką jakiej nie ma jakieś 90% społeczeństwa – a może i więcej.

Czy to takie dziwne, że w pracy chciałabym aby mi nie przypominano o tym jak bardzo ważne dla mojego pracodawcy jest moje zdrowie? Tak ważne, że problemy psychologiczne gówno moją firmę obchodzą. Jednak jak będę więcej się ruszać, to będę miała więcej energii aby siedzieć na dupie przed komputerem i aby pracować za dwóch. Bo przecież nie o moje zdrowie tak naprawdę chodzi – ale o moją energię, mój czas (żebym mniej wolnego na chorobowe brała) i moje umysłowe zdolności (poprawić się mają jeśli tylko będę regularnie ćwiczyć).

Ja chcę ruszać się dla siebie. Chcę mieć więcej energii aby pisać moje blogi, aby rysować, aby czytać. Będę nadal chodzić na długie spacery i jeździć na rowerze. Będę z przyjemnością pływać, kiedy tylko będzie na to okazja. Poćwiczę czasami jogę, jak przyjdzie mi na to ochota. Ale wszystko to będę robić jedynie i wyłącznie dla siebie – a nie dla firmowego zdrowotnego zrywu, który mnie jedynie szczerze mierzi. W dodatku, do tej pory nie wykazano, że takie pomysły przynoszą jakiekolwiek korzyści. Mogłabym podesłać ten artykuł naszej dyrekcji, ale to i tak na niewiele by się zdało. Niestety, rzeczywistość dzisiaj mnie przytłacza i sprawia, że wcale nie mam ochoty pracować :P

© Gruba Feministka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci